Poprawna forma to „pełny etat”. Wyrażenie „pełen etat” jest w tym użyciu uznawane za błąd językowy. Słowo „pełny” pełni tutaj funkcję przydawki, czyli określa rzeczownik „etat”.
Dlaczego mówi się „pełny etat”, a nie „pełen etat”?
Formy „pełny” i „pełen” mają podobne znaczenie, ale nie zawsze można stosować je wymiennie. „Pełny” jest współczesną formą przymiotnika używaną przed rzeczownikiem, na przykład w połączeniach „pełny etat” albo „pełny opis produktu”.
„Pełen” występuje przede wszystkim w funkcji orzecznika, czyli po czasowniku „być” lub podobnym. Może też pojawić się po rzeczowniku, gdy zostaje uzupełnione określeniem w dopełniaczu. Dlatego poprawne są następujące konstrukcje:
- „Pełny” jako przydawka – pełny etat, pełny opis produktu, pełny koszyk.
- „Pełen” jako orzecznik – kosz jest pełen, był pełen nadziei.
- „Pełen” po rzeczowniku z uzupełnieniem – autobus pełen ludzi, plecak pełen książek, zbiornik pełen wody.
- Niepoprawne użycie – pełen etat, pełen opis produktu, pełen koszyk.
W zdaniu „pełny etat” wyraz „pełny” stoi przed rzeczownikiem i bezpośrednio go opisuje. Z tego powodu forma „pełen” nie pasuje do tej konstrukcji. Podobnie mówimy „pełny wymiar czasu pracy”, a nie „pełen wymiar czasu pracy”.
Pełny etat czy pełen etat – którą formę wybrać?
Gdy masz wątpliwości, wybierz „pełny”. Jest to forma bezpieczna i uniwersalna, poprawna zarówno przed rzeczownikiem, jak i w wielu innych konstrukcjach. Możesz więc powiedzieć „pracuję na pełny etat” oraz „pracuję na pełnym etacie”.



